True beauty [tom 3]

3 kwietnia 2025 0 przez Monika Kilijańska

W koreańskiej dramie nie może zabraknąć trójkąta miłosnego! Oto i on w komiksie True beauty!

Bohaterowie

Seyeon Yoon był bardzo słodką i troskliwą osobą. Miał pogodną, ​​otwartą osobowość, której nie przeszkadzali szkolni łobuzi. Ponieważ był tak miły i empatyczny wobec innych, był również wrażliwy. Miał silną pasję do muzyki i tańca. Bliski przyjaciel Seojun Hana i Lee Su-ho.

Fabuła

Tym razem nie będziemy się skupiać na zażyłości Suho i Jugyeong, a raczej na rozwijającej się ekscytacji Seojunem. Dowiemy się nieco więcej na temat tego jakim jest człowiekiem i co łączy go z Suho. Co więcej znajdziemy tez odpowiedź na pytanie dlaczego tak bardzo starał się ukryć swoje zamiłowanie do muzyki. Okazuje się, że stoi za tym dość traumatyczne przeżycie. Żeby było ciekawiej Jugyeong traktuje Seojuna jak kumpla, co nie do końca mu się podoba.

Kreska

Mam nadzieję, że autorka zrezygnuje z żartobliwych wstawek rodem ze słabych memów na rzecz właśnie bardziej wyważonego ukazywania uczuć, także tych zupełnie żenujących. Poza tym styl będzie lawirował pomiędzy cartoonową prostotą a realizmem, co świetnie obrazuje jak wyidealizowany obraz ma czasami bohaterka.

Ciekawostka

Za pierwszy boysband powszechnie uznaje się Beatlesów, którzy w latach sześćdziesiątych byli prawdziwą sensacją. Na koncertach dochodziło do omdleń z wrażenia, na muzyków koczowało przed hotelem tłumy rozentuzjazmowanych, piszczących dziewcząt. Ich charakterystyczne fryzury, idealnie skrojone garnitury i zawiązane pod szyjami krawaty wywoływały tak powszechną histerię wśród ich fanów, że zyskała nawet nazwę Beatlemanii. Pierwsza generacja K-popu rozpoczęła się od debiutu boysbandu Seo Taiji and Boys. Zadebiutowali w 1992 r. w Talent Show stacji MBC, ogólnokrajowym programie telewizyjnym w Seulu. Najdłużej działającym zespołem k-popowym jest Shinhwa, który nieprzerwanie koncertuje od 1998 roku.

Na temat boys bandów koreańskich i jak się je robi poczytacie w My Summer in Seul.

Podsumowanie

Prostota fabuły True Beauty może być mieczem obosiecznym. Są chwile, kiedy pragnę większej złożoności i zawiłych wątków, ponieważ narracja może czasami wydawać się nieco przewidywalna. Jednak nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji — polubiłem postacie. To, co kiedyś było postrzegane jako prostota, przekształciło się w przemyślany koncept.


Na szybko:

Wprowadzenie tego trzeciego i antagonizmów pomiędzy nim a główną parą bohaterów dodało charakteru komiksowi. Świetny guilty pleasure komiks.

Moni zdaniem:

Fabuła: 8/10
Kreska: 7/10
Bohaterowie: 7 /10