Bad guys. Ekipa złych. Misja koło pióra [tom 2]
Jeśli lubicie komiksy z akcją niczym Mission Impossible czy Szklana pułapka oraz dużą dawkę humory, to nie możecie przejść obojętnie…
Jeśli lubicie komiksy z akcją niczym Mission Impossible czy Szklana pułapka oraz dużą dawkę humory, to nie możecie przejść obojętnie…
Gdyby nie potężna dawka humoru można by rzec, że tom 6 Giant days jest poważny. W końcu zahacza o takie tematy jak śmierć czy LGBT. Jednak nie dajmy się zwieść: to nadal ten sam wesoły komiks o perypetiach trzech studentek i dwóch studentów. Tyle że lekko wkraczających już w dorosłość.
Giant Days jest jak wino, bo każdy kolejny tom to jak kolejny rok leżakowania – coraz lepszy. Komiks inteligentny, zabawny, niegłupi, zmuszający do myślenia. Wprawdzie tom piąty właściwie nie pcha fabuły do przodu, ale jest oddechem tak samo potrzebnym jak przerwa semestralna. Przed drugim rokiem nauki studentek z Sheffield z pewnością się przyda.
Pierwszy rok studiów już za bohaterkami czwartego tomu Giant days, ale nadal jest tak samo wesoło. Właściwie każda historia dobrze się tu kończy, więc można się przygotować na typowo rozrywkowe czytanie komiksu z dobrą kreską i świetnymi żartobliwymi dialogami.
Tom trzeci cyklu Giant days polecam wszystkim, którzy walczą z systemem lub mają rozterki związane ze związkiem czy doświadczeniem seksualnym. Bo nic co ludzkie nie jest studentom obce.